Trzeci start bieg Oliwski

Trzeci start i zarazem debiut na dystansie 10 km. był to IV Bieg Oliwski 2015-10-17, zawody zaczynały się o 11 w Trójmiejskim Parku Krajobrazowym.



Pogoda dopisała, nie było za ciepło. Jako że miałem już start w zawodach i odbyłem dziewięć treningów przed zawodami, czułem, że może być dobrze. Nie myślałem od dobrym rezultacie liczy się to aby pokonać swój pierwszy dystans 10 km. Przed biegiem zacząłem się rozciągać aż do ostatnich chwil startu. Starałem się stanąć w pierwszym rzędzie, by mieć mniej ludzi do wymięcia. Strzał z kapiszona i poszedłem nie znałem trasy ani tego, co może mnie czekać. Trasa od początku była pod gore i nie należała do łatwych, gdy wbiegałem na koniec podbiegu zaczął się las i ścieżki oznaczone przez organizatorów. Wszystko szło dobrze nie miałem zadyszki ani nic mi nie dokuczało. Az do pewnego momentu gdzie pogubiłem się na trasie, gdyż nie widziałem nikogo przede mną. Zatrzymałem się na chwile i próbuje wracać, ale widzę ze jednak inni biegną w moja stronę to znaczy ze dobrze wygląda. Biegnę dalej.




Po chwili od organizatorów dowiaduje się ze bieg został wstrzymany z powodu złego zabezpieczenia trasy przez służby za to odpowiedzialne. Kazali ściągnąć numer i iść ostatni kilometr, by nie stwarzać zagrożenia dla siebie i innych. nie czekając zrobiłem jak chciał organizator. W myślach cały czas miałem ze to jest bieg, a nie spacer, założyłem numer i na własną odpowiedzialność leciałem dalej. Ostanie metry byłem tak naładowany, iż nie wiedziałem, jak szybko biegnę, bo było już z górki. Czas, jaki wykręciłem to 46 min 40 s. Nie wiedziałem, czy to sen. Bo raczej mało kto w pierwszym starcie na dychę wykręca czas poniżej 50 min, zwłaszcza że byłem po kilku treningach. na koniec dostałem wspaniały medal z drewna i zjadłem ciepła zupę od organizatorów. Dodam miejsce, jakie udało mi się zająć to 17 lokata na 124 startujących.

0 wyświetleń

Ostatnie posty

Zobacz wszystkie